Ja też jestem tego zdania, że przepis uprawniający pracodawcę do wykonywania zadań słuzby bhp po ukończonym 64 godzinnym szkoleniu dla pracodawców wykonujących zadania służby bhp jest absurdalny. Po takim szkoleniu pracodawca wyjdzie z poczuciem że tak naprawde nic nie wie w tej dziedzinie. Pracodawca - przynajmniej technik bhp, mógłby już wykonywać zadania służby bhp.
Co do przytoczonej placówki oświatowej (95 pracowników) to myślę, że powinien być zatrudniony behapowiec na etacie. Nie ma wymogu prawnego ale częstotliwość wypadków z udziałem uczniów i wiążące się z nimi postepowanie powypadkowe myślę, że zwiększa opłacalność powołania służby bhp.
Wybacz Jędrek ale czepię się słówek - "komisja powypadkowa" i "dochodzenie wypadków". Nie chce być wścipski ale powinno być chyba - zespół powypadkowy i dochodzenie lub postępowanie powypadkowe.